E-papierosy doczekały się dziś własnych stoisk.

Można je odnaleźć w dużych centrach handlowych oraz zwyczajnych, niewielkich marketach. Ich dostępność jest bardzo szeroka. Obecne są także w sklepach internetowych. Nie zawsze jednak, warto kupować te najtańsze modele oraz e-liquidy. Płyn, w którego składzie mamy nikotynę powinien być bowiem wysokiej jakości.

Niestety, nieuczciwi sprzedawcy potrafią oferować e-liquidy niezbadane przez odpowiednie instytucję, a co za tym idzie niegodne zaufania. Z założenia e-papierosy mają być zdrowsze, aniżeli tradycyjne produkty. E-liquidy, które sprzedawane są legalnie z pewnością takie właśnie są. Ważne jest, aby informacja na opakowaniu była prawdziwa, a e-liquid zawierał taką ilość nikotyny, jaka została podana. W przeciwnym wypadku narażamy się na poważne konsekwencje dla naszego zdrowia.

Ze względu na duże zainteresowanie e-paleniem, wzrasta ilość produktów wątpliwej jakości. Ostatnimi czasy z powodu przedawkowania nikotyny, czego rezultatem jest kołatanie serca, podwyższone ciśnienie krwi. Nie warto się zatem narażać na takie ryzyko z powodu nikłych oszczędności związanych z zakupem e-liquidu.

Zawsze nabywajmy e-papierosy oraz e-liquidy tylko ze sprawdzonych źródeł, a tylko wówczas e papieros posłuży także jako antynikotynowa terapia zastępcza. Samodzielne dawkowanie nikotyny może być kluczem do sukcesu i skutecznie zwalczyć nasz nałóg. Czy e-papierosy właściwie spełnią to zadanie okaże się jednak w przyszłości.

Elektroniczne papierosy pojawiły się na naszym rynku jako poważna alternatywa dla tradycyjnych wyrobów tytoniowych.

Bardzo powoli, aczkolwiek skutecznie wypierają dotychczasowe papierosy. Palacze zaczynają być świadomi konsekwencji, jakie zagrażają ich zdrowiu. Podejmują więc szereg najróżniejszych kroków, które pomogłyby im zwalczyć nikotynowy nałóg raz na zawsze.

W aptekach dostępne są tzw. antynikotynowe terapie zastępcze. Polegają na przyjmowaniu pastylek, gum, a także przyklejaniu na ciało plastrów, które powodują znaczne obniżenie głodu nikotynowego. To jednak tylko część walki z nałogiem. Naprawdę skuteczna terapia polega na zwalczaniu chemicznego uzależnienia od nikotyny oraz przyzwyczajenia do samej czynności palenia.

Obecnie wyłącznie e-papierosy są w stanie to zagwarantować. E-liquid, będący płynem, w którym zawarta jest nikotyna może być jej zupełnie pozbawiony. Oczywiście, nałogowi palacze nie będą w stanie od razu zrezygnować z nikotyny. Dlatego możliwe jest jej samodzielne dawkowanie, aż do całkowitej rezygnacji.

Badacze są zgodni co do faktu, że e papierosy mogą pomóc w rzuceniu palenia. Wielu palaczy przerzucając się na elektroniczne papierosy szybko zwalczają swój wieloletni nałóg. Wystarczy tylko zaufać nowemu produktowi. Można przypuszczać, że niechlubne opinie dotyczące e-papierosów generowane są przez koncerny tytoniowe, które boją się utraty dużych zysków ze sprzedaży swoich wyrobów. To zatem walka konkurentów, która przy okazji wprowadza w błąd e-palaczy.

Stworzenie e-papierosa okazało się być doskonałym pomysłem. Mimo że e-papierosy bardzo późno zostały wprowadzone do czynnego obrotu, idea powstania takiego nowatorskiego urządzenia zrodziła się już w latach 60` ubiegłego wieku. Miało to miejsce w Stanach Zjednoczonych, jednak to nie Amerykanie ostatecznie uradowali nas e-papierosami. Przyszły z Chin, gdzie po latach uzyskały nowatorską formę.

Początkowo produkcja e-papierosów wiązała się z ryzykiem. Nikt nie wiedział, czego naprawdę można się po nich spodziewać. Dodatkowo kampanie reklamowe wciąż prześcigały się z promowaniem tradycyjnych wyrobów tytoniowych. Wszystko uległo diametralnej zmianie, gdy na papierosy spadła fala protestów. Bierni palacze mieli już dość wdychania dymu tytoniowego.

Badania wykazały, że są nawet bardziej podatni na ryzyko zachorowania na dolegliwości płuc i serca. To przelało falę goryczy i palenie papierosów w miejscach publicznych zostało kategorycznie i bezpowrotnie zabronione. Zaletą e papierosów jest brak ograniczeń związanych z ich użytkowaniem. Z elektronicznych papierosów można korzystać nawet podczas lotu samolotem.

Dzieje się tak dlatego, że nikotyna obecna w e-liquidzie nie jest spalana, a tylko skraplana. Produktem ubocznym nie jest zatem dym, zaś bezbarwna i bezwonna para. Z pewnością jest to argument, który przekonuje nałogowych palaczy do zmiany swoich dotychczasowych przyzwyczajeń. Warto także zaznaczyć, że są dostępne w wielu smakach i aromatach, a e-liquid daje szansę samodzielnego dawkowania nikotyny.